porady prawne przez telefon

Połącz się z naszym prawnikiem i uzyskaj poradę prawną przez telefon.

Porady prawne
Koszt połączenia zgodny z taryfą operatora

Porady prawne
Koszt połączenia zgodny z taryfą operatora

Porady prawne

Nasi prawnicy odpowiadają na Państwa pytania:
Poniedziałek- Piątek w godzinach od 8:00 do 20:00
Sobota i Niedziela w godzinach od 9:00 do 18:00

  • KROK 1 - wybierając numer podany na stronie łączysz się bezpośrednio z prawnikiem
  • KROK 2 - prawnik udziela wyczerpującej porady prawnej na zadany przez Ciebie temat
  • KROK 3 - po uzyskaniu porady prawnej dokonujesz opłaty w kwocie 50 zł brutto

Udzielamy telefonicznej pomocy prawnej z zakresu:

  • Prawo Cywilne
  • Prawo Spadkowe
  • Prawo Rodzinne
  • Prawo Pracy
  • Prawo Karne
  • Prawo Konsumentów
  • Prawo Nieruchomości
  • Prawo Finansowe
  • Prawo Gospodarcze
  • Prawo Administracyjne

Kategoria: Uncategorized

 

Odpowiedzialność karna za podrobienie pełnomocnictwa

Do kancelarii notarialnej złożyłam wszystkie wymagane dokumenty w celu kupna mieszkania. Po 10 dniach doszło do podpisania aktu notarialnego. Do tego czasu wszystko bez zastrzeżeń. Po 2 dniach bank przelał na konto sprzedającego kwotę kredytu za kupione mieszkanie. Po 12 dniach udałam się odebrać mieszkanie i wówczas dowiedziałam się od notariusza u którego podpisywaliśmy akt notarialny kupna mieszkania, ze pełnomocnictwo osoby sprzedającej było fałszywe. Notariusz nie poczuwa się do odpowiedzialności. Uważa bowiem , ze nie ma obowiązku sprawdzania dokumentów , które zostają mu dostarczane do sporządzania aktów notarialnych. Dodatkowo notariusz nie złożył wniosku o założenie księgi wieczystej w określonym terminie. Co zrobić z taka sytuacja? Czy jest z tego jakieś wyjście? Ja zostałam z niespłaconym kredytem i bez mieszkania.

Niestety notariusz przy dokonywaniu czynności notarialnych nie ma obowiązku badania prawdziwości złożonych dokumentów, jeśli nie budzą one żadnych wątpliwości Zgodnie z ustawą z dnia 14 lutego 1991 r. prawo o notariacie, przy dokonywaniu czynności notarialnych notariusz jest obowiązany czuwać nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta może powodować skutki prawne. Ponadto notariusz jest obowiązany udzielać stronom niezbędnych wyjaśnień dotyczących dokonywanej czynności notarialnej. Jednakże wśród obowiązków notariusza brak jest obowiązku badania legalności dostarczonych przez strony dokumentów, jeśli swoim wyglądem nie powinny one budzić ze strony notariusza żadnych podejrzeń.

Osobą która jest odpowiedzialna za doprowadzenie Pani do niekorzystnego rozporządzenia mieniem jest osoba sprzedająca mieszkanie. Dlatego w zaistniałej sytuacji powinna Pani jak najszybciej złożyć na prokuraturę zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa oraz podrobienia dokumentów. Oszustwo oraz podrobienie dokumentów są bardzo poważnymi przestępstwami za które grozi surowa odpowiedzialność karna. Zgodnie z kodeksem karnym kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Natomiast osoba która w celu użycia za autentyczny podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W związku z powyższym powinna Pani jak najszybciej zgłosić się na prokuraturę.

Odpowiedzialność za nielegalny pobór energii elektrycznej

Zakład energetyczny przy wymianie licznika w 2018 roku (i po badaniu w laboratorium) stwierdził iż były manipulacje i obciążył mnie karą za nielegalny pobór energii elektrycznej. Nie zawierałam umowy z elektrownią. Dom otrzymałam w spadku po rodzicach w 2015 roku. Poprzedni licznik (ten za który zostałam obciążona karą) był instalowany w 1999 roku. Zakład energetyczny podał mi w pismach, że od 1999 roku, to ja jestem odbiorcą energii elektrycznej. Najprawdopodobniej rodzice podali mnie jako odbiorcę. Działo się to bez mojej wiedzy. Zakład energetyczny twierdzi  iż umowa na dostawę energii zawarta ze mną istniała i zaginęła w archiwum. Według nich ponieważ energia elektryczna była dostarczana, a rachunki były opłacane to ja odpowiadam za urządzenia pomiarowe (licznik) i wzywają mnie do zapłaty kary.  Czy ich roszczenia mają podstawy prawne skoro nigdy nie podpisałam umowy na dostawę energii elektrycznej? Dodam iż do 2015 r. nie byłam właścicielką domu i jako taka nie mogłam podpisać umowy na dostawę energii elektrycznej.

Zakład energetyczny ma prawo obciążyć odbiorcę dodatkowymi opłatami za nielegalny pobór energii elektrycznej. Zakład energetyczny oprócz możliwości nałożenia dodatkowych sankcji finansowych ma również prawo do żądania odszkodowania na zasadach ogólnych. Natomiast jeśli pobór paliw lub energii nastąpił bez zawarcia umowy, zakład energetyczny może pobrać dodatkową opłatę od osób które nielegalnie pobierają energie elektryczną. Jedyną okolicznością która wyłącza odpowiedzialność zakładu energetycznego jest sytuacja w której do nielegalnego poboru energii elektrycznej doszło z wyłącznej winy osoby trzeciej. za którą odbiorca nie ponosi odpowiedzialności.

Oprócz odpowiedzialności finansowej z tytułu nielegalnego poboru energii elektrycznej sprawcy grozi również odpowiedzialność karna. Zgodnie bowiem z art. 278 § 1 i § 5 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny kradzież energii traktowana jest jako przestępstwo przeciwko mieniu, które zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Pani odpowiedzialność finansowa oraz karna jest zatem uzależniona od tego czy wiedziała Pani o nielegalnym poborze energii elektrycznej oraz czy była Pani w odbiorcą w świetle ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne. Zgodnie z ustawą odbiorcą jest każdy kto otrzymuje lub pobiera paliwa lub energię na podstawie umowy z przedsiębiorstwem energetycznym.  W związku z powyższym nie może być Pani traktowana jako odbiorca, skoro nie podpisała Pani żadnej umowy. Dodatkowo nie ponosi Pani również winy tego, że nielegalnego poboru dopuściły się inne osoby. Dlatego nie jest Pani zobowiązana do tego by ponosić koszty naliczone przez zakład energetyczny.

Odpowiedzialność współlokatora za powstałe zadłużenie czynszowe

Witam. Chciałabym zasięgnąć porady prawnej dotyczącej odpowiedzialności dzieci za zadłużenie czynszowe spowodowane z winy rodziców. Przez parę lat rodzice nie płacili za czynsz z różnych powodów, stracili pracę, złapali się w pułapkę kredytową. Nie informowali mnie o zaistniałych zadłużeniach tym bardziej, że w tym czasie uczyłam się jeszcze. Całe zadłużenie trafiło do egzekucji komorniczej i obejmuje wszystkie osoby w tamtym czasie zameldowane, w tym mnie. Obecnie od 4 lat czynsz płacony jest regularnie prze ze mnie. Dodatkowo spłacam bieżące zaległości, które jeszcze nie zostały skierowane do sądu, a potem do komornika. Nie jestem w stanie płacić jednoczenie bieżącego czynszu jak i zadłużenia znajdującego się u komornika jest to dług rzędu 15000 tysięcy wraz z kosztami komorniczymi. Mój zarobek to najniższa krajowa. W podobnej sytuacji znajduje się moja siostra. Z tą różnicą, że nie mieszka tam już od 6 lat. Założyła własną rodzinę, urodziła się jej córeczka.

Siostra za parę miesięcy chce wrócić do pracy, a „na dzień dobry” dostanie zajęcie wynagrodzenia. A to może zaważyć na poziomie życia dziecka. Dlatego zastanawiam się czy jest jakiś przepis prawny, który zdejmowałby z nas odpowiedzialność za ten dług. Wiem że zgodnie z prawem odpowiadamy za zadłużenie od czasu uzyskania pełnoletności. Lecz jest to wielce krzywdzące, bo oznaczałoby, że jeszcze przed uzyskaniem matury, musiałybyśmy szukać pracy, by spłacać zadłużenie. Pisemne prośby do wierzyciela )o umorzenie postępowania komorniczego spotkały się z odmową, pomimo przedstawionych rachunków i licznych zaświadczeń. Chcę podkreślić, że nie prosiłam wierzyciela o umorzenie długu co do wszystkich osób zameldowanych, lecz tylko i wyłącznie w stosunku do mnie i mojej siostry. Proszę o pomoc, gdyż nie chcemy do końca życia płacić za błędy popełnione przez rodziców. Z góry dziękuję za zainteresowanie się moim problemem.

Ponosi Pani odpowiedzialność za powstałe na mieszkaniu zadłużenie jeśli mieszkała Pani w nim w okresie w którym powstawało zadłużenie. Odpowiedzialność Pani jest solidarna z innymi dłużnikami i rozpoczyna się wyłącznie od dnia w którym ukończyła Pani pełnoletność. Zgodnie z kodeksem cywilnym za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie. Zgodnie z tą regulacja Pani odpowiedzialność ogranicza się do wysokości czynszu i innych opłat należnych za okres Pani stałego zamieszkiwania. Jednak ponieważ zaległości powstały przeszło sześć lat temu, może Pani powołać się na przedawnienie roszczenia.

W opisanym przypadku powstałe roszczenie przedawniło się z upływem trzech lat od dnia wymagalności. Roszczenie o zapłatę czynszu jest bowiem roszczeniem okresowym natomiast termin przedawnienia dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej wynosi trzy lata. Natomiast po upływie terminu przedawnienia ten przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne.

Przy wyliczaniu okresu przedawnienia należy jednak wziąć pod uwagę fakt czy okres przedawnienia nie uległ przerwaniu. Do przerwania biegu przedawnienia dochodzi przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Bieg przedawnienia przerywa się również przez wszczęcie mediacji oraz uznanie roszczenia przez osobę przeciwko której roszczenie przysługuje.

Odroczenie terminu rozprawy w sądzie rodzinnym

Otrzymałam dzisiaj „Postanowienie o wszczęciu postępowania – o prowadzeniu postępowania wyjaśniającego ” wydane przez Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Krakowie, którego celem jest ustalenie: czy nieletnia (moja córka) dopuściła się czynu karalnego określonego w art 58 ust.1-2 ustawy z dnia 29 lipca o przeciwdziałaniu narkomanii przez to, że w lipcu 2019 r. w Krakowie udzieliła wbrew przepisom ustawy, środki odurzające w postaci marihuany małoletniemu koledze. Otrzymałam także „wezwanie na wysłuchanie” wraz z córką na 29 listopada tego roku. Wcześniej na początku lipca br. moje dziecko było na tę okoliczność przesłuchiwane na policji. Policjant wykonujący przesłuchanie poinformował, że jej kolega, który uczęszczał do tej samej szkoły co moja córka (klasa równoległa), zeznał że moja córka poczęstowała go marihuaną (w okolicznościach jak przyjął sąd). Z tego co pamiętam z rozmowy z policjantem kolega mojej córki podejrzany jest o handel narkotykami i aby uzyskać łagodniejszy wyrok, poszedł na współpracę z policją.

Podczas przesłuchania moja córka zaprzeczyła, jakoby częstowała marihuaną swojego kolegę, oraz że miała jakikolwiek kontakt z narkotykami. Problem polega na tym, że moja córka pod koniec sierpnia wyjeżdża do Francji na wymianę na cały rok szkolny i nie może stawić się w sądzie w wyznaczonym terminie. Co w tej sytuacji robić? Czy istnieje podstawa prawna, pozwalająca sądowi w tej sytuacji wydać zakaz wyjazdu mojemu dziecku z kraju. Nadmieniam, że moja córka jest trzecim, najmłodszym dzieckiem z normalnej rodziny bez jakichkolwiek problemów, była wzorową uczennicą gimnazjum, obecnie jest uczennicą LO w Krakowie. Córka obecnie skończyła 17 lat. Czy w tej sytuacji zasadne i celowe byłoby złożenie zażalenia na postanowienie sądu. Proszę o jak najszybszą informację.

W opisanej wyżej sytuacji należy złożyć wniosek o droczenie rozpoznania sprawy z uwagi na okoliczność nie dającego się przesunąć wyjazdu do Francji. Sąd rodzinny ma możliwość odroczenia rozprawy jeżeli stwierdzi nieprawidłowość w doręczeniu wezwania albo jeżeli nieobecność strony jest wywołana nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą której nie można przezwyciężyć. Należy jednak pamiętać, że trzeba podawać wyłącznie prawdziwe okoliczności odroczenia terminu rozprawa, a ponadto okoliczności te powinny być w miarę możliwości poparta odpowiednimi dokumentami. Sąd rodzinny może bowiem skazać na grzywnę stronę jeżeli powołała się w złej wierze na nieprawdziwe okoliczności które skutkowały odroczeniem rozprawy. Natomiast jeżeli nieprawdziwe okoliczności, które skutkowały odroczeniem rozprawy zostały powołane w złej wierze przez pełnomocnika strony, sąd może go skazać również na grzywnę.

Zasady wystawiania mandatu karnego za wykroczenie drogowe

Witam serdecznie. Mam pytanie dostałem list ze Straży Miejskiej z zdjęciem mojego samochodu gdzie przekroczyłem prędkość o 35 km\h. i dostałem 300 zł mandatu i 4 pkt. Karne Mandat dostałem dziś a zdjęcie zrobione było pół roku temu. Przez ten czas mogłem dostać wiele innych mandatów które przyjdą dopiero za kilka miesięcy, a co za tym idzie mogę utracić przez to prawo jazdy z powodu niewiadomej czy mam inne punkty czy tez nie. Od dziś dopiero wiem co grozi ale nie wiem czy już za późno nie jest? Ale tutaj się rodzi pytanie czy to aby jest zgodne z prawem że po 6 miesiącach dostaje dopiero mandat karny że taki czas mogłem dostać jeszcze kilka  które dopiero dojdą do mnie i to grozi zabraniem prawa jazdy. Bardzo proszę o odpowiedz czy może tak być czy to jest zgodne z prawem. Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź.

Kierowca który popełnił wykroczenie drogowe może zostać ukarany mandatem karnym w dwóch przypadkach. Po pierwsze kara grzywny może być nałożona na kierowcę w formie mandatu karnego jeśli ten został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia. W drugim zaś przypadku straż miejska może ukarać kierowcę mandatem karnym jeśli stwierdzi popełnienie wykroczenia za pomocą przyrządu kontrolno-pomiarowego lub urządzenia rejestrującego, a sprawca nie został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem i nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu. Mandat karny może być jednak nałożony na sprawcę wykroczenia drogowego tylko przez 60 dni od dnia ustalanie sprawcy. Ponieważ Pana pojazd został zarejestrowany za pomocą przyrządu kontrolno-pomiarowego należy wnioskować, że Pana dane zostały ustalone niezwłocznie po popełnieniu wykroczenia. W związku z powyższym istnieje duże prawdopodobieństwo, że mandat karny został na Pana nałożony po upływie ustawowych 60 dni. W zaistniałej sytuacji straż miejska powinna skierować do sądu wniosek o ukaranie Pana karą grzywny a nie nakładać mandat karny.

Jeśli kwestionuje Pan zasadność nałożonego mandatu karnego jedyną możliwością na uniknięcie obowiązku jego zapłaty jest złożenie do sądu wniosku o uchylenie prawomocnego mandatu karnego. Zgodnie bowiem z kodeksem postępowania w sprawach wykroczeń prawomocny mandat karny podlega niezwłocznie uchyleniu jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie albo na osobę która popełniła czyn zabroniony przed ukończeniem 17 lat. W przypadku złożenia wniosku o uchylenie prawomocnego mandatu karnego sprawa trafi sądu który po przeprowadzeniu postępowania dowodowego ustali czy były podstawy do ukarania Pana mandatem karnym za przekroczenie prędkości.

Rozwiązanie umowy pracę z powodu złych warunków pracy

Dzień dobry chciałbym uzyskać poradę prawną w sprawie Pana który produkuje bramy i ogrodzenia. Pracowałem u tego cały poprzedni rok  i zrezygnowałem z pracy z powodu warunków tam panujących. Szatnia mieści się w piwnicy willi. Szatnia to zarazem stołówka kotłownia. Jak w takich warunkach można jeść. Myszy koty psy wszystko tam biegają. Ja z zawodu jestem spawaczem i tez z tego nie bylem zadowolony słabe wyciągi a zaraz koło spawalni jest malarnia i ten wszystek pył leciał wprost na mnie tak że maskę spawalnicza miałem czarną i pełno farby na twarzy. Malarnia to namiot z plandeki masakra co tam się u tego pracodawcy dzieje. Młode chłopaki wykorzystywane do granic możliwości. A jeden chłopak pracujący na pile taśmowej pracuje zupełnie na dworze pod jakimś daszkiem prowizorycznie zrobionym. Jednym słowem warunki niegodne człowieka a w dodatku za 14 zł. na godzinę. A dlaczego tak tego pracodawcę opisuje? Ponieważ jak napisałem wcześniej zrezygnowałem z pracy i do tej pory nie otrzymałem wynagrodzenia, Jeszcze dopisze że jak się upomniałem o swoje pieniążki to ta pani napisała mi wiadomość obrażając mnie. Takie zakłady jak ten to nie powinny istnieć. Chciałbym tą panią podać do sadu. Co mam dalej zrobić? Proszę o pomoc w odzyskaniu moich pieniążków Za odpowiedz serdecznie dziękuję.

Każdy pracodawca ma obowiązek chronić zdrowie oraz życie swoich pracowników poprzez zapewnienie bezpiecznych oraz higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. Zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy powinno się odbywać przede wszystkim przez jej odpowiednią organizację. Ponadto pracodawca ma powinien stać na straży przestrzegania w zakładzie pracy przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, wydawać polecenia usunięcia uchybień w tym zakresie oraz kontrolować wykonanie tych poleceń. Obowiązkiem pracodawcy jest również reagowanie na potrzeby w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa i higieny pracy oraz dostosowywanie środków podejmowanych w celu doskonalenia istniejącego poziomu ochrony zdrowia i życia pracowników, biorąc pod uwagę zmieniające się warunki wykonywania pracy.

Pracodawca który nie przestrzega zasad bezpieczeństwa i higieny pracy narażając tym samym życie oraz zdrowie swoich pracowników, dopuszcza się naruszenia swoich podstawowych obowiązków. Pracownik może zaś z tego powodu rozwiązać umowę o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z winy pracodawcy, zachowując jednocześnie prawo do odszkodowania za okres utraconego wynagrodzenia w okresie wypowiedzenia. W przypadku rozwiązania umowy o pracę zawartej na czas określony odszkodowanie przysługuje w wysokości wynagrodzenia za czas, do którego umowa miała trwać, nie więcej jednak niż za okres wypowiedzenia. Dodatkowo może Pan poinformować miejscowo właściwą inspekcje pracy o zaniedbaniach w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy w danym zakładzie pracy.

Sposób podziału mieszkania po rozwodzie

Szanowni Państwo! Jestem pięć lat po rozwodzie, ale oprócz przyznanych alimentów na dwójkę z trójki dzieci nie orzeczono podziału majątku ani kto zajmować powinien i jakie pomieszczenia we wspólnym mieszkaniu. Alimenty przyznano w kwotach po 300 złotych na dziecko.  Ja jestem nauczycielką, także pensja moja była niewysoka. Dorabiałam korepetycjami. Jedynym majątkiem jest mieszkanie własnościowe ok. 70 mkw. Do rozwodu doszło ze względu na alkoholizm i długotrwałe bezrobocie byłego męża. Poza nielicznymi wyjątkami  sama opłacałam czynsz, gaz, prąd, telewizję i utrzymywałam dzieci. Wkrótce dwójka poszła na studia . Wzięłam kredyt, żeby im pomóc. Mieszkanie z byłym mężem jest bardzo uciążliwe. Chciałabym się z nim dogadać w sprawie podziału mieszkania. Proszę powiedzieć, co w takich negocjacjach można brać pod uwagę? Na  pewno opłaty mieszkaniowe od dnia rozwodu. Czy w takich negocjacjach mogę uwzględnić sumy za edukację dzieci na studiach? Uzbierała się z tego duża kwota. Jakie rozwiązanie Państwo sugerowalibyście jako najlepsze? Podział prawniczy czy u notariusza? Jakie to są sumy ? Liczę na Państwa pomoc jako że sytuacja moja trwa już bardzo długo i chciałabym ją unormować.

W sytuacji gdy rozwiedzeni małżonkowie mają wspólne mieszkanie najlepszym rozwiązaniem jest podział tego mieszkania. Podział wspólnego mieszkania jest w Państwa przypadku wskazany, zwłaszcza że mieszkacie razem co jest przyczyną wielu konfliktów.  Podziału wspólnego mieszkania można dokonać na dwa sposoby. Pierwszym sposobem jest sprzedaż mieszkania oraz podział kwoty uzyskanej ze sprzedaży. Podział mieszkania poprzez jego sprzedaż ma również miejsce gdy byli małżonkowie nie mogą dojść do porozumienia co do sposobu podziału. Jednak wtedy dochodzi do sprzedaży na zasadach przewidzianych przez przepisy postępowania egzekucyjnego, co oznacza że nieruchomość może zostać sprzedana poniżej jej rynkowej wartości. Drugim sposobem podziału mieszkania jest przejęcie go na własność przez jednego z małżonków z obowiązkiem spłaty drugiego. Takie rozwiązanie jest jednak możliwe gdy chociaż jeden z małżonków posiada wystarczające środki na spłatę drugiego.

Przy podziale majątku wspólnego małżonkowie mogą również dokonać rozliczenia nakładów poczynionych przez jednego z nich na majątek wspólny. Zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym każdy z małżonków powinien zwrócić wydatki i nakłady poczynione z majątku wspólnego na jego majątek osobisty, z wyjątkiem wydatków i nakładów koniecznych na przedmioty majątkowe przynoszące dochód. W związku z powyższym może Pani żądać zwrotu wydatków i nakładów które poczyniła ze swojego majątku osobistego na wspólne mieszkanie. Nie można Pani żądać zwrotu jedynie tych wydatków i nakładów które zostały zużyte w celu zaspokojenia potrzeb rodziny. Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z 28 czerwca 2017 r. (IV CNP 62/16), w przypadku kiedy małżonek poczynił jakiekolwiek nakłady z majątku osobistego na majątek wspólny, to podlegają one rozliczeniu w postępowaniu o podział majątku i w takiej sytuacji przysługuje zasadniczo zwrot połowy wartości.

Konsekwencja orzeczenia winy rozkładu pożycia małżeńskiego

Mam pytanie, ale chciałbym najpierw naświetlić sytuację. Od roku 2013 zacząłem pracę w Irlandii, w hurtowni. Tam też w tym samym zakładzie pracy, w roku 2013poznałem obecną żonę. Na początku wszystko było w porządku. Wzięliśmy szybki ślub cywilny w Polsce. Podczas pracy za granicą (już po ślubie) żona dostała odszkodowanie za wypadek w pracy. Za te pieniądze kupiliśmy mieszkanie 3 pokojowe. Jestem współwłaścicielem tego mieszkania. Następnie kupiliśmy nowe auto z salonu w roku 2015.Połowę kwoty za auto zapłaciliśmy od razu z oszczędności, drugą połowę wzięliśmy na raty, które zostały spłacone. W dowodzie rejestracyjnym widnieje jako właściciel tylko żona (ja wtedy nie miałem prawa jazdy). W roku 2018 w marcu zjechałem całkowicie z pracy w Irlandii. Żona została  i do tej pory pracuje w hurtowni. Ja przez rok siedziałem w domu. Korzystałem z zasiłku dla bezrobotnych, zrobiłem prawo jazdy i sprzedałem kawalerkę. Z pieniędzy za kawalerkę spłaciłem część długów. Również podczas roku na bezrobociu korzystałem z gotówki za sprzedaną kawalerkę. Od pierwszego marca 2019 roku pracuję w Polsce do teraz. Żona przyjeżdżała do Polski do domu raz na miesiąc (sobota – niedziela) na weekend. Nie chciałem takiego życia na odległość dlatego wysłałem pozew o rozwód za porozumieniem (oddaje swoją część mieszkania w zamian żona oddaje mi auto). Żona twierdzi teraz, że mieszkanie jest jej, bo kupione za pieniądze z odszkodowania. Samochodu też nie chce oddać bo twierdzi, że mam kochankę. Postawiła mi ultimatum, że albo wezmę auto używane które kupiła na kredyt albo będzie robiła wszystko żeby udowodnić mi, że mam kochankę i zostawić w samych „skarpetkach”. Niedawno wymyśliła, że spotkamy się u notariusza i tam zrzeknę się mieszkania a żona odda mi jedno z aut. Dodam, że żona wynajęła detektywów i ma już dowody na to, że mieszkam z dziewczyną ale nie chce tej sprawy ciągnąć po sądach tylko zakończyć u notariusza podział majątku i otrzymać rozwód za porozumieniem stron. Moje pytanie brzmi jakie są konsekwencje jeżeli żona jednak w sądzie przedstawi dowody zdrady ? I czy dobrze postępuję podpisując u notariusza, że się zrzekam mieszkania i jednego z aut (renault clio) żeby szybko zakończyć sprawę rozwodową w sądzie ? Dodam jeszcze, że wyprowadziłem się z mieszkania i obecnie wynajmuję stancję z dziewczyną w innym mieście. Proszę o odpowiedź.

Orzeczenie rozwodu z winy jednego małżonka nie wpływa w żaden sposób na podział majątku wspólnego małżonków. W związku z powyższym groźby ze strony Pana żony że uznanie Pana winnym rozkładu pożycia małżeńskiego wpłynie na podział majątku wspólnego nie mają żadnego pokrycia w przepisach prawa rodzinnego. Ustalanie w toku sprawy rozwodowej kto jest winny rozkładu pożycia małżeńskiego nie ma żadnego wpływu na przyszły podział majątku wspólnego małżonków. Czynnikami które wpływają na podział majątku dorobkowego małżonków jest to kiedy dane rzeczy zostały zakupione oraz czy zostały zakupione za środki wspólne małżonków czy też za środki należące do majątku osobistego jednego z nich. Ustalanie winy rozkładu pożycia małżeńskiego będzie miało natomiast wpływ na długość sprawy rozwodowej. Dlatego lepszym rozwiązaniem dla Państwa będzie wystąpienie o rozwód bez orzekania o winie.

Uznanie Pana winnym rozkładu pożycia małżeńskiego może mieć również wpływ na ewentualne obciążenie Pana alimentami na rzecz byłej żony.  Zgodnie bowiem z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.

Odpowiedzialność pracownika za niegospodarne prowadzenie firmy

Witam. Pracodawca powierzył mi prowadzenie swojej firmy. Dostałem umowę o pracę bez zakresu czynności do wykonywania oraz brak jakiejkolwiek odpowiedzialności ( chodzi o podpisany dokument). Właściciel 2-3 razy w miesiącu bywał na dzień w firmie. Przez około trzy lata za moją inicjatywą i nakładem dodatkowej mojej pracy ( pomysł zrobienia strony, sklepu, reklamy w necie) doszła sprzedaż produktów które produkujemy (internet, sklep) Właściciel nie interesował się sprzedażą oraz nie wyjaśnił mi podstawowych zasad sprzedaży i księgowania. A więc zdarzały się z mojej strony sytuacje sprzedaży produktów które zapominałem wykazać a pieniądze wędrowały do mnie. Teraz kiedy właściciel zainteresował się dokładniej wychodzą jakieś braki. Czy właściciel może mnie pociągnąć do odpowiedzialności i zwrotu pieniędzy? Jak najłatwiej rozwiązać z nim umowę o pracę? I tak ogólnie czy coś mi grozi jeżeli wykaże niegospodarność z mojej strony?

Zgodnie z prawem pracy każda osoba zatrudniona na umowę o pracę ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną ze swojej winy w mieniu pracodawcy. Odpowiedzialność odszkodowawcza pracownika opiera się zatem na zasadzie winy. Dlatego jeśli pracownikowi nie można przypisać winy chociażby nieumyślnej powstaną szkody, tym samym nie można go pociągnąć do odpowiedzialności odszkodowawczej. Jednak stroną która musi udowodnić winę pracownika oraz wysokość poniesionej szkody jest pracodawca. W wielu przypadku wina powstania szkody leży zarówno po stronie pracownika jak i pracodawcy. Wtedy powinno mieć zastosowanie tzw. miarkowanie odszkodowania. Zgodnie z kodeksem pracy pracownik nie ponosi również ryzyka związanego z działalnością pracodawcy, a w szczególności nie odpowiada za szkodę wynikłą w związku z działaniem w granicach dopuszczalnego ryzyka.

W przypadku gdy szkodę w mieniu pracodawcy wyrządziło kliku pracowników każdy z nich ponosi odpowiedzialność za część szkody stosownie do przyczynienia się do niej i stopnia winy. Nie zawsze jednak istnieje możliwość ustalenia stopnia winy i przyczynienia się poszczególnych pracowników do powstania szkody. W takim przypadku wszyscy pracownicy odpowiadają w częściach równych za powstałą szkodę. W sytuacji gdy winy pracownika jest bezsporna pozostaje ustalenie wysokości należnego pracodawcy odszkodowania. Wysokość odszkodowania powinna zawsze odpowiadać wysokości wyrządzonej szkody. Jednak jeśli pracownik wyrządził pracodawcy szkodę z winy nieumyślnej wysokość odszkodowania nie powinna przewyższać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody. Natomiast jeśli pracownik wyrządził szkodę pracodawcy umyślnie zobowiązany jest do zapłaty odszkodowania w pełnej wysokości.

Odpowiedzialność odszkodowawcza za niewywiązanie się z umowy

Nasza firma zajmuje się prowadzeniem komisu samochodowego. Kupujemy auta również za granicą. Sprawa dotyczy pewnego zakupu z Holandii. Przez dłuższy czas prowadziliśmy negocjacje z pewną firmą holenderską w sprawie zakupu  samochodu. Po dojściu do porozumienia (dostaliśmy faksem zamówienie, na którym zaznaczono o jaki samochód chodzi, cenę 25.000 euro oraz oznaczoną formę płatności gotówkę, coś w rodzaju rachunku z pieczątką i podpisem tamtej firmy, my również podpisaliśmy i odesłaliśmy). Wiadomość ta przyszła do nas około 16.00, o 19.00 zamówiliśmy bilet na samolot, aby wysłać naszego pracownika z pieniędzmi i po odbiór samochodu. Gdy pracownik dojechał na miejsce firma powiedziała, że może przyjąć jedynie 10.000 euro w gotówce, a reszta musi być przelewem. Zrezygnowaliśmy z tej transakcji gdyż na dany termin mieliśmy już podpisaną umowę z osobą, która miała od nas nabyć ten samochód. Nie było więc już czasu, aby wracać z tymi pieniędzmi, wpłacać na konto i przelewać  na rachunek firmy francuskiej itd. Chcielibyśmy w tej sytuacji żądać zwrotu kosztów (przelotu, korespondencji, przejazdów na terenie Holandii) od firmy holenderskiej, gdyż wprowadziła nas ewidentnie w błąd, a jako profesjonalista powinna od razu poinformować o właściwej formie płatności. Czy w opisanej sytuacji wiąże nas prawo polskie czy holenderskie (nie umawialiśmy się ze stroną holenderską jakiemu prawu ma podlegać umowa)? Czy przysługuje nam odszkodowanie? Czy do kwoty tego odszkodowania możemy doliczyć marżę, na którą liczyliśmy ze sprzedaży samochodu na podstawie umowy zawartej z osobą która miała nabyć od nas ten samochód?

Zgodnie z polskim porządkiem prawnym Państwa zagraniczny kontrahent zobowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności za które firma holenderska nie ponosi odpowiedzialności. Jeśli jednak powodem niesfinalizowania umowy kupna samochodu była odmowa przyjęcia zapłaty w gotówce, mimo że wcześniej firma nie zastrzegła takiego warunku, to nie można w tym przypadku mówić o okolicznościach za które nie ponoszą oni odpowiedzialności za wycofanie się z kupna samochodu. Firma holenderska ponosi odpowiedzialność  nie tylko za normalne następstwa swoich działań oraz zaniechań lecz również za utracony przez Państwa zarobek. Zgodnie bowiem z kodeksem cywilnym naprawienie szkody obejmuje straty które poszkodowany poniósł oraz korzyści, które mógłby osiągnąć gdyby mu szkody nie wyrządzono.

Państwa firma jako poszkodowany w sprawie ma prawo wyboru w jaki sposób zostanie naprawiona szkoda. Naprawienie szkody może nastąpić na dwa sposoby. Pierwszym sposobem naprawienia szkody jest przywrócenie stanu poprzedniego, natomiast drugim sposobem naprawienia szkody jest zapłata odpowiedniej sumy pieniężnej. W sytuacji gdy przywrócenie stanu poprzedniego jest niemożliwe albo pociąga za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, Państwa roszczenie może polegać jedynie na zapłacie określonej kwoty. Ponieważ naprawienie wyrządzonej Państwu szkody może nastąpić jedynie w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili.