porady prawne przez telefon

Połącz się z naszym prawnikiem i uzyskaj poradę prawną przez telefon.

Porady prawne
Koszt połączenia zgodny z taryfą operatora

Porady prawne
Koszt połączenia zgodny z taryfą operatora

Porady prawne

Nasi prawnicy odpowiadają na Państwa pytania:
Poniedziałek- Piątek w godzinach od 8:00 do 20:00
Sobota i Niedziela w godzinach od 9:00 do 18:00

  • KROK 1 - wybierając numer podany na stronie łączysz się bezpośrednio z prawnikiem
  • KROK 2 - prawnik udziela wyczerpującej porady prawnej na zadany przez Ciebie temat
  • KROK 3 - po uzyskaniu porady prawnej dokonujesz opłaty w kwocie 50 zł brutto

Udzielamy telefonicznej pomocy prawnej z zakresu:

  • Prawo Cywilne
  • Prawo Spadkowe
  • Prawo Rodzinne
  • Prawo Pracy
  • Prawo Karne
  • Prawo Konsumentów
  • Prawo Nieruchomości
  • Prawo Finansowe
  • Prawo Gospodarcze
  • Prawo Administracyjne

Prowadzenie czynności przez komornika mimo wstrzymania egzekucji

Witam! Mój tata przed kilkoma laty zgubił dowód osobisty (zgłoszone na policję), na jego nazwisko ktoś założył konto w banku i zrobił debet. Po latach kwota debetu oraz odsetki wynoszą ok.55000 zł. Sprawa jest w prokuraturze w toku. Komornik zajął konto i powiadomił pracodawcę. W styczniu 2019 r egzekucja zastała wstrzymana, pomimo tego bank w listopadzie 2019 r przelał całą wypłatę na konto komornicze a pracodawca każdą kwotę ponad kwotę wolną od potrąceń także przesyła na konto komornicze. Czy bank i pracodawca maja do tego prawo jeśli egzekucja jest wstrzymana, sprawa jest w toku? Bank twierdzi że nie można zamknąć konta, ponieważ jest obciążenie komornicze. Tata wypłatę odbiera teraz  w kasie w pracy, na konto nie wpływają żadne pieniądze.

Wstrzymanie postępowania egzekucyjnego może nastąpić w dwóch przypadkach. Po pierwsze komornik ma obowiązek wstrzymać się z dokonywaniem czynności egzekucyjnych jeżeli dłużnik złoży niebudzący wątpliwości dowód na piśmie, że obowiązku swojego dopełnił albo że wierzyciel udzielił mu zwłoki. W drugim przewidzianym przez przepisy postępowania egzekucyjnego przypadku komornik ma obowiązek wstrzymać się z dokonywaniem czynności egzekucyjnych jeżeli przed jej rozpoczęciem dłużnik albo jego małżonek podniesie zarzut wynikający z umowy małżeńskiej przeciwko dokonaniu czynności i okaże umowę majątkową małżeńską oraz przedłoży niebudzący wątpliwości dowód na piśmie, że zawarcie umowy majątkowej małżeńskiej oraz jej rodzaj były wierzycielowi wiadome.

W przypadku wstrzymania postępowania egzekucyjnego komornik nie może prowadzić postępowania egzekucyjnego i może podejmować wyłącznie działania, które umożliwiają dokonanie czynności w przyszłości. Dlatego jeśli komornik mimo wstrzymania postępowania egzekucyjnego prowadzi normalne działania komornicze, powinniście Państwo złożyć skargę na czynności komornika. Skargę na czynności komornika należy złożyć w terminie jednego tygodnia od dnia w którym powzięliście informacje o tym, że komornik mimo wstrzymania egzekucji dalej prowadzi czynności komornicze. Skargę należy złożyć u komornika sądowego którego czynność zaskarżamy, który następnie po dołączeniu akt sprawy w terminie trzech dni przekazuje sprawę do właściwego sądu rejonoego. Skarga podlega opłacie w wysokości 50 zł. Opłata może zostać uiszczona przez naklejenie znaków opłaty sądowej lub dokonanie przelewu na konto sądu.

Prawo do korzystania ze wspólnego mieszkania po rozwodzie

Witam. Chciałabym otrzymać pisemną odpowiedź w następującej sprawie. Moja córka złożyła pozew o rozwód bez orzekania winy pomimo, że wina jest po stronie zięcia, gdyż pije. Moja córka odziedziczyła mieszkanie kwaterunkowe po moich rodzicach. Była tam zameldowana jeszcze przed ślubem. Po zawarciu związku małżeńskiego, zięć zamieszkał tam z nią, jednak nigdy nie był zameldowany. W czasie trwania małżeństwa wykupili to mieszkanie, a potem je sprzedali i przenieśli się do nowych bloków w TBS. Ja byłam partycypantem i dokonałam wpłaty partycypacji w wysokości 60.000,00 zł. Na żadnym dokumencie najmu lokalu nie figuruje mój zięć. Mało tego, nigdy nie był tam zameldowany. Głównym lokatorem jest moja córka, która jest tam zameldowana razem z moją wnuczką. W związku z tym chciałabym wiedzieć, czy zięć ma jakieś prawa do tego lokalu i czy córka będzie musiał go spłacić.

Jeśli umowa najmu z Towarzystwem Budownictwa Społecznego podpisana jest wyłącznie przez Pani córkę to zięć nie posiada i nie będzie posiadał po rozwodzie tytułu prawnego do zamieszkiwania w tym lokalu. Mężowi Pani córki przysługuje wyłącznie prawo do korzystania z lokalu w celach zaspokajania potrzeb rodziny. Prawo to jednak przysługuje wyłącznie przez okres trwania małżeństwa i wygaśnie po rozwodzie.  Zgodnie bowiem z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym jeżeli prawo do mieszkania przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny. Zasadę powyższą stosuje się odpowiednio do przedmiotów urządzenia domowego. Kwota partycypacji którą Pani wpłacił na mieszkanie stanowi majątek osobisty Pani córki. Zgodnie bowiem z prawem rodzinnym do majątku osobistego każdego z małżonków należą przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca inaczej postanowił. Ponieważ wpłacona przez Panią kwota stanowi darowiznę na rzecz córki, stanowi ona jej majątek osobisty i tym samym nie podlega podziałowi po rozwodzie.

Prawo do wspólnego zamieszkiwania w przedmiotowym mieszkaniu przysługiwałoby po rozwodzie mężowi Pani córki gdyby był on współnajemcą tego lokalu. Wtedy Sąd mógłby podczas sprawy rozwodowej zdecydować jedynie o sposobie korzystania z tego mieszkania. Zgodnie bowiem z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym jeżeli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka także o sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka. Na zgodny wniosek stron sąd może w wyroku orzekającym rozwód orzec również o podziale wspólnego mieszkania albo o przyznaniu mieszkania jednemu z małżonków, jeżeli drugi małżonek wyraża zgodę na jego opuszczenie bez dostarczenia lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego, o ile podział bądź jego przyznanie jednemu z małżonków są możliwe.

Zasady sporządzania spisu inwentarza

W listopadzie 2018 r. zmarł mój ojciec. Nadużywał alkoholu i nie posiadał żadnego majątku. Zdarzyło się kiedyś, że ktoś użył jego dokumentów i zakupił telefon komórkowy i sprzęt audio na kredyt. Pomimo, że sprawa była ewidentna, podpisy różniły się na pierwszy rzut oka, sprawa została umorzona. Po śmierci ojca, w grudniu 2018 łącznie z mamą i dwiema siostrami złożyliśmy w biurze notarialnym oświadczenie o przejęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza, o czym poinformowałem wierzycieli. Ani sąd, ani wierzyciele ani my nie wystąpiliśmy o spis inwentarza, którego de facto nie było. Bank, w który został wzięty kredyt na zakup sprzętu mimo wszystko dopomina się od spadkobierców spłaty zadłużenia. Jak powinniśmy zachować się teraz wobec banku.

Ponieważ przyjęła Pani wraz z siostrą oraz mamą spadek z dobrodziejstwem inwentarza kolejnym krokiem powinno być zrobienie wykazu inwentarza lub spisu inwentarza. Wykaz inwentarza sporządzany jest przez notariusza. Następnie wykaz inwentarza składny jest w sądzie spadku lub w sądzie w którego okręgu znajduje się miejsce zamieszkania spadkobiercy. W przypadku złożenia wykazu inwentarza w sądzie miejsca zamieszkania spadkobiercy, wykaz ten przekazywany jest niezwłocznie do sądu ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy, czyli do sądu spadku.

Oprócz możliwości sporządzenia wykazu inwentarza prawo spadkowe daje również prawo sporządzenia spisu inwentarza. Postanowienie o sporządzeniu spisu inwentarza wydawane jest przez sąd ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy na wniosek tego, kto uprawdopodobni, że jest spadkobiercą, uprawnionym do zachowku lub zapisobiercą, albo wykonawcy testamentu, tymczasowego przedstawiciela lub wierzyciela mającego pisemny dowód należności przeciwko spadkodawcy. W przypadku gdy wniosek o sporządzenie spisu inwentarza złożony jest przez wierzyciela sąd spadku może wydać postanowienie o spisie inwentarza dopiero po wysłuchaniu spadkobiercy.

Sporządzenie spisu inwentarza można również zlecić bezpośrednio komornikowi który byłby właściwy do wykonania postanowienia sądu spadku o sporządzeniu spisu inwentarza. Podobnie jak w przypadku wniosku składanego do sądu, wniosek do komornika może być złożony przez tego kto uprawdopodobni, że jest spadkobiercą, uprawnionym do zachowku lub zapisobiercą, albo wykonawcy testamentu, tymczasowego przedstawiciela lub wierzyciela mającego pisemny dowód należności przeciwko spadkodawcy. O przystąpieniu do sporządzenia spisu inwentarza komornik informuje sąd spadku który następnie wydaje postanowienie o sporządzeniu spisu inwentarza bądź też odrzuca lub oddala wniosek. W przypadku odrzucenia lub oddalenia wniosku o sporządzenie spisu inwentarza sporządzony przez komornika spis ma takie same skutki jak wykaz inwentarza.

Podział majątku nabytego przed zawarciem związku małżeńskiego

Witam. Mam pytanie. Przed ślubem kupiliśmy auto w sumie wyszło 7500 z czego wtedy moja dziewczyna dołożyła 1/5 czyli 1500 zł. Po miesiącu od kupna samochodu gdzie ona dołożyła 1500 zł wzięliśmy ślub. Teraz bierzemy rozwód (jak to w życiu czasami bywa) Mam pytanie bo ona chce abym jej oddał te 1500 zł wartości którą wtedy dała. Czy ma prawo żądać tych pieniędzy skoro również korzystała z tego samochodu? Czasu trochę upłynęło samochód stracił na wartości. Należy jej się coś? A jak tak to nadal te 1500 zł czy po prostu wartość teraz samochodu i z tego dla niej 1/5 należności. Jak to ma się do siebie? Straszy mnie jakąś sprawą w tym kierunku. Chcę prosić o poradę ponieważ nie wiem co robić i jak się kierować. Ma prawo żądać tych pieniędzy? Jeśli tak to ile ? Tyle co dołożyła czy 1/5 wartości samochodu teraz (który spadł na cenie)?

Obowiązek zwrotu wpłaconej przez byłą żonę kwoty na zakupiony samochód, uzależniony jest od faktu, czy wolą i zamiarem żony było przekazanie tej kwoty tytułem darowizny czy też była to pożyczka. Fakt, że byliście Państwo zaręczeni i lada dzień mieliście brać ślub, przemawia za tym aby uznać przekazaną kwotę za darowizną a nie pożyczkę. Wynika to bowiem z ustalonych w naszym kraju zwyczajów. Zgodnie zaś z kodeksem cywilnym oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. Natomiast w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu.

Z opisanej przez Pana sprawy wynika, że przekazana kwota 1500 zł była darowizną i przez to nie podlega zwrotowi. Zgodnie bowiem z kodeksem cywilnym przez umowę darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swego majątku. Co prawda istnieje możliwość odwołania darowizny już wydanej, jednak może to nastąpić wyłącznie w przypadku gdy obdarowany dopuścił się względem darczyńcy rażącej niewdzięczności. Zgodnie zaś z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 16 marca 2016 r. (I ACa 1027/15)  za rażącą niewdzięczność w rozumieniu art. 898 § 1 k.c. uznać można tylko takie zachowanie obdarowanego, polegające na działaniu lub zaniechaniu (nieczynieniu) skierowane bezpośrednio lub nawet pośrednio przeciwko darczyńcy, które, oceniając rzecz rozsądnie, musi być uznane za wysoce niewłaściwe i krzywdzące darczyńcę. Wchodzi tutaj w grę przede wszystkim popełnienie przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub czci albo przeciwko majątkowi darczyńcy czy naruszenie przez obdarowanego spoczywających na nim obowiązków wynikających ze stosunków osobistych łączących go z darczyńcą oraz obowiązku wdzięczności

Prawo do lokalu współmałżonka po zawarciu związku małżeńskiego

Witam, mam problem dotyczący mieszkania wybudowanego przez spółdzielnię ze środków Krajowego Funduszu Mieszkaniowego. Sytuacja wygląda następująco. Moja narzeczona posiada spółdzielcze lokatorskie prawo w mieszkaniu wybudowanym przez spółdzielnię ze środków Krajowego Funduszu Mieszkaniowego. Z dostępnych ustaw dowiedziałem się, że w przypadku takich mieszkań nie można przekształcić prawa w spółdzielcze własnościowe (ust. z dn. 02.04.2009 art. 15e pkt 2). Ponadto art. 15e pkt 1 mówi, że spółdzielcze lokatorskie prawo może być ustanowione na rzecz osób, o których mowa w art. 30 zmienianej ustawy. Artykuł ten mówi o warunkach, które musi spełnić osoba obejmująca lokal. W tymże artykule znajduje się także informacja, że co 2 lata należy składać deklarację dotyczącą dochodów oraz informować o uzyskaniu tytułów prawnych do innych lokali. Ja jestem właścicielem mieszkania stanowiącego odrębną własność (w innej miejscowości – to chyba ma znaczenie, czytając przepisy ustawy…). W przyszłym roku zamierzamy się pobrać, a w związku z tym nasuwają się pytania dotyczące mieszkania narzeczonej. Czy osoba posiadająca opisane powyżej prawo do lokalu (w tym wypadku moja narzeczona) musi być w nim zameldowana? Czy wychodząc za mąż automatycznie nabywa prawo do lokalu, który obecnie jest mój i musi to zgłaszać do swojej spółdzielni? Z góry dziękuję i pozdrawiam.

Obowiązek meldunkowy w Polsce nie jest związany z nabyciem prawa do lokalu lecz z faktem czy dana osoba faktycznie przebywa w danym lokalu. Samo nabycie prawa do lokalu mieszkalnego nie powoduje powstania obowiązku do zameldowania w nim. Obowiązek zameldowania w danym miejscu powstaje wyłącznie w przypadku faktycznego przebywania  w danym miejscu przez okres 30 dni. Zgodnie z ustawą o ewidencji ludności obywatel polski przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązany zameldować się w miejscu pobytu stałego lub czasowego najpóźniej w 30 dniu licząc od dnia przybycia do tego miejsca. W tym samym czasie można mieć dwa miejsca zameldowania, jednak tylko jedno miejsce zameldowania może być na stałe, drugie miejsce zameldowania musi być na pobyt czasowy.

Zawarcie związku małżeńskiego nie spowoduje powstania tytułu prawnego do mieszkania będącego własnością Pana narzeczonej. Majątek ten w dalszym ciągu będzie należał do Pana partnerki i będzie stanowił jej majątek osobisty. Zgodnie bowiem z prawem rodzinnym do majątku osobistego każdego z małżonków należą przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności majątkowej. Jednak z chwilą zawarcia małżeństwa nabędzie Pan prawo do korzystania z mieszkania swojej narzeczonej. Powyższe uprawnienie gwarantuje Panu kodeks rodzinny i opiekuńczy zgodnie z którym jeżeli prawo do mieszkania przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny. Powyższą zasadę stosuje się odpowiednio do przedmiotów urządzenia domowego.

Odpowiedzialność karna za podrobienie pełnomocnictwa

Do kancelarii notarialnej złożyłam wszystkie wymagane dokumenty w celu kupna mieszkania. Po 10 dniach doszło do podpisania aktu notarialnego. Do tego czasu wszystko bez zastrzeżeń. Po 2 dniach bank przelał na konto sprzedającego kwotę kredytu za kupione mieszkanie. Po 12 dniach udałam się odebrać mieszkanie i wówczas dowiedziałam się od notariusza u którego podpisywaliśmy akt notarialny kupna mieszkania, ze pełnomocnictwo osoby sprzedającej było fałszywe. Notariusz nie poczuwa się do odpowiedzialności. Uważa bowiem , ze nie ma obowiązku sprawdzania dokumentów , które zostają mu dostarczane do sporządzania aktów notarialnych. Dodatkowo notariusz nie złożył wniosku o założenie księgi wieczystej w określonym terminie. Co zrobić z taka sytuacja? Czy jest z tego jakieś wyjście? Ja zostałam z niespłaconym kredytem i bez mieszkania.

Niestety notariusz przy dokonywaniu czynności notarialnych nie ma obowiązku badania prawdziwości złożonych dokumentów, jeśli nie budzą one żadnych wątpliwości Zgodnie z ustawą z dnia 14 lutego 1991 r. prawo o notariacie, przy dokonywaniu czynności notarialnych notariusz jest obowiązany czuwać nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta może powodować skutki prawne. Ponadto notariusz jest obowiązany udzielać stronom niezbędnych wyjaśnień dotyczących dokonywanej czynności notarialnej. Jednakże wśród obowiązków notariusza brak jest obowiązku badania legalności dostarczonych przez strony dokumentów, jeśli swoim wyglądem nie powinny one budzić ze strony notariusza żadnych podejrzeń.

Osobą która jest odpowiedzialna za doprowadzenie Pani do niekorzystnego rozporządzenia mieniem jest osoba sprzedająca mieszkanie. Dlatego w zaistniałej sytuacji powinna Pani jak najszybciej złożyć na prokuraturę zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa oraz podrobienia dokumentów. Oszustwo oraz podrobienie dokumentów są bardzo poważnymi przestępstwami za które grozi surowa odpowiedzialność karna. Zgodnie z kodeksem karnym kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Natomiast osoba która w celu użycia za autentyczny podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W związku z powyższym powinna Pani jak najszybciej zgłosić się na prokuraturę.

Odpowiedzialność za nielegalny pobór energii elektrycznej

Zakład energetyczny przy wymianie licznika w 2018 roku (i po badaniu w laboratorium) stwierdził iż były manipulacje i obciążył mnie karą za nielegalny pobór energii elektrycznej. Nie zawierałam umowy z elektrownią. Dom otrzymałam w spadku po rodzicach w 2015 roku. Poprzedni licznik (ten za który zostałam obciążona karą) był instalowany w 1999 roku. Zakład energetyczny podał mi w pismach, że od 1999 roku, to ja jestem odbiorcą energii elektrycznej. Najprawdopodobniej rodzice podali mnie jako odbiorcę. Działo się to bez mojej wiedzy. Zakład energetyczny twierdzi  iż umowa na dostawę energii zawarta ze mną istniała i zaginęła w archiwum. Według nich ponieważ energia elektryczna była dostarczana, a rachunki były opłacane to ja odpowiadam za urządzenia pomiarowe (licznik) i wzywają mnie do zapłaty kary.  Czy ich roszczenia mają podstawy prawne skoro nigdy nie podpisałam umowy na dostawę energii elektrycznej? Dodam iż do 2015 r. nie byłam właścicielką domu i jako taka nie mogłam podpisać umowy na dostawę energii elektrycznej.

Zakład energetyczny ma prawo obciążyć odbiorcę dodatkowymi opłatami za nielegalny pobór energii elektrycznej. Zakład energetyczny oprócz możliwości nałożenia dodatkowych sankcji finansowych ma również prawo do żądania odszkodowania na zasadach ogólnych. Natomiast jeśli pobór paliw lub energii nastąpił bez zawarcia umowy, zakład energetyczny może pobrać dodatkową opłatę od osób które nielegalnie pobierają energie elektryczną. Jedyną okolicznością która wyłącza odpowiedzialność zakładu energetycznego jest sytuacja w której do nielegalnego poboru energii elektrycznej doszło z wyłącznej winy osoby trzeciej. za którą odbiorca nie ponosi odpowiedzialności.

Oprócz odpowiedzialności finansowej z tytułu nielegalnego poboru energii elektrycznej sprawcy grozi również odpowiedzialność karna. Zgodnie bowiem z art. 278 § 1 i § 5 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny kradzież energii traktowana jest jako przestępstwo przeciwko mieniu, które zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Pani odpowiedzialność finansowa oraz karna jest zatem uzależniona od tego czy wiedziała Pani o nielegalnym poborze energii elektrycznej oraz czy była Pani w odbiorcą w świetle ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne. Zgodnie z ustawą odbiorcą jest każdy kto otrzymuje lub pobiera paliwa lub energię na podstawie umowy z przedsiębiorstwem energetycznym.  W związku z powyższym nie może być Pani traktowana jako odbiorca, skoro nie podpisała Pani żadnej umowy. Dodatkowo nie ponosi Pani również winy tego, że nielegalnego poboru dopuściły się inne osoby. Dlatego nie jest Pani zobowiązana do tego by ponosić koszty naliczone przez zakład energetyczny.

Odpowiedzialność współlokatora za powstałe zadłużenie czynszowe

Witam. Chciałabym zasięgnąć porady prawnej dotyczącej odpowiedzialności dzieci za zadłużenie czynszowe spowodowane z winy rodziców. Przez parę lat rodzice nie płacili za czynsz z różnych powodów, stracili pracę, złapali się w pułapkę kredytową. Nie informowali mnie o zaistniałych zadłużeniach tym bardziej, że w tym czasie uczyłam się jeszcze. Całe zadłużenie trafiło do egzekucji komorniczej i obejmuje wszystkie osoby w tamtym czasie zameldowane, w tym mnie. Obecnie od 4 lat czynsz płacony jest regularnie prze ze mnie. Dodatkowo spłacam bieżące zaległości, które jeszcze nie zostały skierowane do sądu, a potem do komornika. Nie jestem w stanie płacić jednoczenie bieżącego czynszu jak i zadłużenia znajdującego się u komornika jest to dług rzędu 15000 tysięcy wraz z kosztami komorniczymi. Mój zarobek to najniższa krajowa. W podobnej sytuacji znajduje się moja siostra. Z tą różnicą, że nie mieszka tam już od 6 lat. Założyła własną rodzinę, urodziła się jej córeczka.

Siostra za parę miesięcy chce wrócić do pracy, a „na dzień dobry” dostanie zajęcie wynagrodzenia. A to może zaważyć na poziomie życia dziecka. Dlatego zastanawiam się czy jest jakiś przepis prawny, który zdejmowałby z nas odpowiedzialność za ten dług. Wiem że zgodnie z prawem odpowiadamy za zadłużenie od czasu uzyskania pełnoletności. Lecz jest to wielce krzywdzące, bo oznaczałoby, że jeszcze przed uzyskaniem matury, musiałybyśmy szukać pracy, by spłacać zadłużenie. Pisemne prośby do wierzyciela )o umorzenie postępowania komorniczego spotkały się z odmową, pomimo przedstawionych rachunków i licznych zaświadczeń. Chcę podkreślić, że nie prosiłam wierzyciela o umorzenie długu co do wszystkich osób zameldowanych, lecz tylko i wyłącznie w stosunku do mnie i mojej siostry. Proszę o pomoc, gdyż nie chcemy do końca życia płacić za błędy popełnione przez rodziców. Z góry dziękuję za zainteresowanie się moim problemem.

Ponosi Pani odpowiedzialność za powstałe na mieszkaniu zadłużenie jeśli mieszkała Pani w nim w okresie w którym powstawało zadłużenie. Odpowiedzialność Pani jest solidarna z innymi dłużnikami i rozpoczyna się wyłącznie od dnia w którym ukończyła Pani pełnoletność. Zgodnie z kodeksem cywilnym za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie. Zgodnie z tą regulacja Pani odpowiedzialność ogranicza się do wysokości czynszu i innych opłat należnych za okres Pani stałego zamieszkiwania. Jednak ponieważ zaległości powstały przeszło sześć lat temu, może Pani powołać się na przedawnienie roszczenia.

W opisanym przypadku powstałe roszczenie przedawniło się z upływem trzech lat od dnia wymagalności. Roszczenie o zapłatę czynszu jest bowiem roszczeniem okresowym natomiast termin przedawnienia dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej wynosi trzy lata. Natomiast po upływie terminu przedawnienia ten przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne.

Przy wyliczaniu okresu przedawnienia należy jednak wziąć pod uwagę fakt czy okres przedawnienia nie uległ przerwaniu. Do przerwania biegu przedawnienia dochodzi przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Bieg przedawnienia przerywa się również przez wszczęcie mediacji oraz uznanie roszczenia przez osobę przeciwko której roszczenie przysługuje.

Odroczenie terminu rozprawy w sądzie rodzinnym

Otrzymałam dzisiaj „Postanowienie o wszczęciu postępowania – o prowadzeniu postępowania wyjaśniającego ” wydane przez Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Krakowie, którego celem jest ustalenie: czy nieletnia (moja córka) dopuściła się czynu karalnego określonego w art 58 ust.1-2 ustawy z dnia 29 lipca o przeciwdziałaniu narkomanii przez to, że w lipcu 2019 r. w Krakowie udzieliła wbrew przepisom ustawy, środki odurzające w postaci marihuany małoletniemu koledze. Otrzymałam także „wezwanie na wysłuchanie” wraz z córką na 29 listopada tego roku. Wcześniej na początku lipca br. moje dziecko było na tę okoliczność przesłuchiwane na policji. Policjant wykonujący przesłuchanie poinformował, że jej kolega, który uczęszczał do tej samej szkoły co moja córka (klasa równoległa), zeznał że moja córka poczęstowała go marihuaną (w okolicznościach jak przyjął sąd). Z tego co pamiętam z rozmowy z policjantem kolega mojej córki podejrzany jest o handel narkotykami i aby uzyskać łagodniejszy wyrok, poszedł na współpracę z policją.

Podczas przesłuchania moja córka zaprzeczyła, jakoby częstowała marihuaną swojego kolegę, oraz że miała jakikolwiek kontakt z narkotykami. Problem polega na tym, że moja córka pod koniec sierpnia wyjeżdża do Francji na wymianę na cały rok szkolny i nie może stawić się w sądzie w wyznaczonym terminie. Co w tej sytuacji robić? Czy istnieje podstawa prawna, pozwalająca sądowi w tej sytuacji wydać zakaz wyjazdu mojemu dziecku z kraju. Nadmieniam, że moja córka jest trzecim, najmłodszym dzieckiem z normalnej rodziny bez jakichkolwiek problemów, była wzorową uczennicą gimnazjum, obecnie jest uczennicą LO w Krakowie. Córka obecnie skończyła 17 lat. Czy w tej sytuacji zasadne i celowe byłoby złożenie zażalenia na postanowienie sądu. Proszę o jak najszybszą informację.

W opisanej wyżej sytuacji należy złożyć wniosek o droczenie rozpoznania sprawy z uwagi na okoliczność nie dającego się przesunąć wyjazdu do Francji. Sąd rodzinny ma możliwość odroczenia rozprawy jeżeli stwierdzi nieprawidłowość w doręczeniu wezwania albo jeżeli nieobecność strony jest wywołana nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą której nie można przezwyciężyć. Należy jednak pamiętać, że trzeba podawać wyłącznie prawdziwe okoliczności odroczenia terminu rozprawa, a ponadto okoliczności te powinny być w miarę możliwości poparta odpowiednimi dokumentami. Sąd rodzinny może bowiem skazać na grzywnę stronę jeżeli powołała się w złej wierze na nieprawdziwe okoliczności które skutkowały odroczeniem rozprawy. Natomiast jeżeli nieprawdziwe okoliczności, które skutkowały odroczeniem rozprawy zostały powołane w złej wierze przez pełnomocnika strony, sąd może go skazać również na grzywnę.

Zasady wystawiania mandatu karnego za wykroczenie drogowe

Witam serdecznie. Mam pytanie dostałem list ze Straży Miejskiej z zdjęciem mojego samochodu gdzie przekroczyłem prędkość o 35 km\h. i dostałem 300 zł mandatu i 4 pkt. Karne Mandat dostałem dziś a zdjęcie zrobione było pół roku temu. Przez ten czas mogłem dostać wiele innych mandatów które przyjdą dopiero za kilka miesięcy, a co za tym idzie mogę utracić przez to prawo jazdy z powodu niewiadomej czy mam inne punkty czy tez nie. Od dziś dopiero wiem co grozi ale nie wiem czy już za późno nie jest? Ale tutaj się rodzi pytanie czy to aby jest zgodne z prawem że po 6 miesiącach dostaje dopiero mandat karny że taki czas mogłem dostać jeszcze kilka  które dopiero dojdą do mnie i to grozi zabraniem prawa jazdy. Bardzo proszę o odpowiedz czy może tak być czy to jest zgodne z prawem. Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź.

Kierowca który popełnił wykroczenie drogowe może zostać ukarany mandatem karnym w dwóch przypadkach. Po pierwsze kara grzywny może być nałożona na kierowcę w formie mandatu karnego jeśli ten został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia. W drugim zaś przypadku straż miejska może ukarać kierowcę mandatem karnym jeśli stwierdzi popełnienie wykroczenia za pomocą przyrządu kontrolno-pomiarowego lub urządzenia rejestrującego, a sprawca nie został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem i nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu. Mandat karny może być jednak nałożony na sprawcę wykroczenia drogowego tylko przez 60 dni od dnia ustalanie sprawcy. Ponieważ Pana pojazd został zarejestrowany za pomocą przyrządu kontrolno-pomiarowego należy wnioskować, że Pana dane zostały ustalone niezwłocznie po popełnieniu wykroczenia. W związku z powyższym istnieje duże prawdopodobieństwo, że mandat karny został na Pana nałożony po upływie ustawowych 60 dni. W zaistniałej sytuacji straż miejska powinna skierować do sądu wniosek o ukaranie Pana karą grzywny a nie nakładać mandat karny.

Jeśli kwestionuje Pan zasadność nałożonego mandatu karnego jedyną możliwością na uniknięcie obowiązku jego zapłaty jest złożenie do sądu wniosku o uchylenie prawomocnego mandatu karnego. Zgodnie bowiem z kodeksem postępowania w sprawach wykroczeń prawomocny mandat karny podlega niezwłocznie uchyleniu jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie albo na osobę która popełniła czyn zabroniony przed ukończeniem 17 lat. W przypadku złożenia wniosku o uchylenie prawomocnego mandatu karnego sprawa trafi sądu który po przeprowadzeniu postępowania dowodowego ustali czy były podstawy do ukarania Pana mandatem karnym za przekroczenie prędkości.