porady prawne przez telefon

Połącz się z naszym prawnikiem i uzyskaj poradę prawną przez telefon.

Porady prawne
Koszt połączenia zgodny z taryfą operatora

Porady prawne
Koszt połączenia zgodny z taryfą operatora

Porady prawne

Nasi prawnicy odpowiadają na Państwa pytania:
Poniedziałek- Piątek w godzinach od 8:00 do 20:00
Sobota i Niedziela w godzinach od 9:00 do 18:00

  • KROK 1 - wybierając numer podany na stronie łączysz się bezpośrednio z prawnikiem
  • KROK 2 - prawnik udziela wyczerpującej porady prawnej na zadany przez Ciebie temat
  • KROK 3 - po uzyskaniu porady prawnej dokonujesz opłaty w kwocie 50 zł brutto

Udzielamy telefonicznej pomocy prawnej z zakresu:

  • Prawo Cywilne
  • Prawo Spadkowe
  • Prawo Rodzinne
  • Prawo Pracy
  • Prawo Karne
  • Prawo Konsumentów
  • Prawo Nieruchomości
  • Prawo Finansowe
  • Prawo Gospodarcze
  • Prawo Administracyjne

Odpowiedzialność za spowodowanie wypadku samochodowego

W czerwcu tego roku przydarzył mi się wypadek drogowy. W wypadku zostały poszkodowane 2 osoby które przechodziły przez ulicę w nieoznaczonym miejscu. W dniu wczorajszym dostałam akt oskarżenia z art. 177 par. 1 kodeksu karnego. Nie czuje się winna. Jeden świadek jest za mną ,dwóch przeciwko. Policja radzi mi się przyznać aby nie było problemów finansowych. Policja twierdzi że skoro było OC to się przyznam i po sprawie. Nie będzie żadnych reperkusji finansowych, natomiast przyjaciółka ostrzega mnie, że wtedy dopiero wszyscy dobiorą mi się do skóry o odszkodowania. Jak to wygląda od strony prawnej ? Proszę o odpowiedź jaka jest moja sytuacja prawna? Czy rzeczywiście mogę ponieść odpowiedzialność odszkodowawczą w sytuacji gdy miałam wykupione OC samochodu.

Uczestnik wypadku drogowego który nie czuje się winny jego spowodowania nie powinien przyznawać się do winy. Zwłaszcza w sytuacji gdy okoliczność wypadku nie są jasne, natomiast część świadków gotowa jest zeznawać na jego korzyść. Kodeks karny przewiduje za tego typu występki karę nawet do trzech lat pozbawienia wolności. Zgodnie bowiem z kodeksem karnym kto naruszając chociażby nieumyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek w którym inna osoba odniosła średnie lub lekkie obrażenia ciała podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Oczywiście taka kara Pani nie grozi, jednak nawet jeśli będzie Pani ukarana karą grzywny w Krajowym Rejestrze Karnym będzie Pani widniała prze co najmniej rok czasu jako osoba karana. To natomiast może Pani utrudnić poszukiwanie pracy lub pozyskania różnego rodzaju pozwoleń do których wymagana jest niekaralność.

W toku postępowania sądowego będzie miała Pani szansę obrony swoich twierdzeń oraz przedstawienia swojej wersji wydarzeń. Jak słusznie wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 16 listopada 2007 roku, III KK 233/07 ocena naruszenia zasady ograniczonego zaufania powinna nastąpić z uwzględnieniem konkretnej sytuacji drogowej, a zwłaszcza tego, czy kierujący miał wyraźny sygnał, że uczestnik ruchu może zachować nieprawidłowo, np. wysiadające z autobusu komunikacji miejskiej dzieci, czy brak możliwości korzystania przez pieszych z chodnika przy przystanku autobusowym z uwagi na prowadzone roboty drogowe . Zasady ograniczonego zaufania nie można pojmować abstrakcyjnie, to znaczy, że nie obowiązuje ona w oderwaniu od konkretnych okoliczności.

Zwrot samochodu z powodu braku dokumentów

Witam miesiąc temu kupiłem samochód osobowy. Przy zakupie dowiedziałem się że samochód ma zatrzymany dowód rejestracyjny z powodu wypadku. Pan który sprzedał mi samochód dołączył do umowy kwitek z policji a także zrobiony przegląd powypadkowy z którym miałem się udać do wydziału komunikacji. Gdy wybrałem się do tego wydziału dowiedziałem się że ów samochód nigdy nie został przerejestrowany na Pana od którego zakupiłem ten samochód a także nie chcieli mi wydać dowodu ponieważ okazało się że osoba na którą było zarejestrowane auto powinna dołączyć do umowy o sprzedaży samochodu dokumenty potwierdzające że samochód został spłacony gdyż okazało się że bank był w jakimś stopniu właścicielem tego samochodu. Pan od którego kupiłem ten samochód nie poinformował mnie o tym przy spisywaniu umowy. Obiecał że załatwi wszystko i prześle mi dowód od samochodu. Ale do chwili obecnej nie mogę się o to doprosić, ów Pan jest nieosiągalny i zbywa mnie smsami. Co mam zrobić. Czy mogę oddać samochód i domagać się zwrotu pieniędzy?

Brak dokumentów niezbędnych do rejestracji zakupionego pojazdu jest bez wątpienia wadą fizyczną uprawniającą Pana do odstąpienia od umowy kupna sprzedaży oraz żądania zwrotu zapłaconych pieniędzy. Prawo cywilne rozróżnia cztery przypadki w których mamy do czynienia z wadą fizyczna zakupionej rzeczy. Po pierwsze wadą fizyczną jest brak właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia. Po drugie wadą fizyczną jest brak właściwości o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego. W trzecim przypadku wada fizyczna jest wtedy gdy zakupiona rzecz nie nadaje się do celu o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia. W czwartym przewidzianym przez przepisy przypadku wada fizyczna występuje wtedy gdy rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym.

W opisanym przez Pana przypadku z mamy do czynienia z wydaniem samochodu w stanie niezupełnym. Zgodnie bowiem z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 25 kwietnia 2013 roku, sygn.. akt I ACa 176/13 przyjmuje się w judykaturze i doktrynie, iż pojęciu „wydanie rzeczy” w rozumieniu komentowanego przepisu odpowiada stan opisany w art. 384 k.c. Stosownie zaś do treści tego przepisu przeniesienie posiadania następuje przez wydanie rzeczy, natomiast wydanie dokumentów, które umożliwiają rozporządzanie rzeczą, jak również wydanie środków, które dają faktyczną władzę nad rzeczą, jest jednoznaczne z wydaniem samej rzeczy. Przy wydaniu przedmiotu sprzedaży chodzi o umożliwienie kupującemu uzyskania bezpośredniego władztwa nad rzeczą (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 2003 r., V CKN 1701/00, LEX nr 510966). Zaznacza się zarazem w orzecznictwie i w literaturze przedmiotu, iż obowiązek wydania w zakresie umowy sprzedaży uszczegóławiają przepisy art. 544-547 k.c. Celem wydania rzeczy jest więc przede wszystkim umożliwienie kupującemu korzystania z nabytej rzeczy.

Rejestracja samochodu po odstąpieniu od jego kupna

Mam nadzieję, iż jesteście mi wstanie pomóc, więc pozwolę sobie w skrócie opisać poszukiwanej przeze mnie informacji. Nie cały miesiąc temu zakupiłem od prywatnej osoby auto używane. Niestety jak to często bywa byłem za naiwny i uwierzyłem w opis podany w ofercie przez sprzedającego. Niestety po zakupie, pojazd zmusił mnie do odwiedzenia mechanika, który niestety stwierdził , iż opis sprzedawcy mija się z prawdą dość znacznie. Na tej podstawie i na podstawie  art. 559 KC, art.560 KC, art. 564 KC odstąpiłem od umowy, wysyłając pismo listem poleconym. Sprzedawca po rozmowie telefonicznej oczywiście nie chciał słyszeć o polubowny załatwieniu sprawy, więc przypuszczam, iż będę zmuszony do dociekania swoich racji w sądzie. Moim pytaniem jest czy w takim przypadku odstąpienie od umowy wysłane listem poleconym i otrzymane przez sprzedającego, ma moc prawną, tym samym czy jestem zobowiązany do rejestracji pojazdu w terminie 30 dniu od zakupu? Czy ma znaczenie fakt, że nie sprawdziłem samochodu w zakładzie mechanicznym od razu przy jego zakupie? Bardzo byłbym wdzięczny za pomoc w odpowiedzi na poniższe pytanie.

Złożone przez Pana odstąpienie od umowy kupna samochodu jest skuteczne z chwilą dostarczenia go do sprzedającego, w związku z powyższym nie ma Pan obowiązku rejestrowania swojego samochodu. Z chwilą odstąpienia od umowy przestał Pan być jego właścicielem. Zgodnie z kodeksem cywilnym oświadczenie woli które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Jeżeli wysłał Pan oświadczenie o odstąpieniu od umowy poleconym i zostało ono odebrane oznacza to, że sprzedający mógł zapoznać się z jego treścią w chwili dostarczenia pisma. Gdyby jednak chciał Pan odwołać oświadczenie o odstąpieniu od umowy to byłoby ono skuteczne jeżeli by doszło jednocześnie z tym oświadczeniem lub wcześniej.

Wady fizyczne uprawniające do odstąpienia od umowy muszą być wadami ukrytymi dlatego nie ma znaczenia fakt, że ni wykrył ich Pan jeszcze przed podpisaniem umowy kupna samochodu. Nie miał Pan również prawnego obowiązku oddawania samochodu do diagnostyki przez profesjonalny zakład mechaniczny. Osoba od której zakupił Pana samochód nie może zatem zwolnić się z odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy tylko dlatego, że nie wykrył Pan owych wad wcześniej, nawet jeśli nie pozostawały one trudne do zauważenia bądź sprzedający o nich nie wiedział. Natomiast zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 21 marca 1977 roku, III CZP 11/77, jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny w takim stosunku, w jakim wartość rzeczy wolnej od wad pozostaje do jej wartości obliczonej z uwzględnieniem istniejących wad. Stosownie do przepisu art. 6 k.c. ciężar udowodnienia tego spoczywa na kupującym, który z faktu istnienia wady wywodzi dla siebie skutki prawne.

Prowadzenie czynności przez komornika mimo wstrzymania egzekucji

Witam! Mój tata przed kilkoma laty zgubił dowód osobisty (zgłoszone na policję), na jego nazwisko ktoś założył konto w banku i zrobił debet. Po latach kwota debetu oraz odsetki wynoszą ok.55000 zł. Sprawa jest w prokuraturze w toku. Komornik zajął konto i powiadomił pracodawcę. W styczniu 2019 r egzekucja zastała wstrzymana, pomimo tego bank w listopadzie 2019 r przelał całą wypłatę na konto komornicze a pracodawca każdą kwotę ponad kwotę wolną od potrąceń także przesyła na konto komornicze. Czy bank i pracodawca maja do tego prawo jeśli egzekucja jest wstrzymana, sprawa jest w toku? Bank twierdzi że nie można zamknąć konta, ponieważ jest obciążenie komornicze. Tata wypłatę odbiera teraz  w kasie w pracy, na konto nie wpływają żadne pieniądze.

Wstrzymanie postępowania egzekucyjnego może nastąpić w dwóch przypadkach. Po pierwsze komornik ma obowiązek wstrzymać się z dokonywaniem czynności egzekucyjnych jeżeli dłużnik złoży niebudzący wątpliwości dowód na piśmie, że obowiązku swojego dopełnił albo że wierzyciel udzielił mu zwłoki. W drugim przewidzianym przez przepisy postępowania egzekucyjnego przypadku komornik ma obowiązek wstrzymać się z dokonywaniem czynności egzekucyjnych jeżeli przed jej rozpoczęciem dłużnik albo jego małżonek podniesie zarzut wynikający z umowy małżeńskiej przeciwko dokonaniu czynności i okaże umowę majątkową małżeńską oraz przedłoży niebudzący wątpliwości dowód na piśmie, że zawarcie umowy majątkowej małżeńskiej oraz jej rodzaj były wierzycielowi wiadome.

W przypadku wstrzymania postępowania egzekucyjnego komornik nie może prowadzić postępowania egzekucyjnego i może podejmować wyłącznie działania, które umożliwiają dokonanie czynności w przyszłości. Dlatego jeśli komornik mimo wstrzymania postępowania egzekucyjnego prowadzi normalne działania komornicze, powinniście Państwo złożyć skargę na czynności komornika. Skargę na czynności komornika należy złożyć w terminie jednego tygodnia od dnia w którym powzięliście informacje o tym, że komornik mimo wstrzymania egzekucji dalej prowadzi czynności komornicze. Skargę należy złożyć u komornika sądowego którego czynność zaskarżamy, który następnie po dołączeniu akt sprawy w terminie trzech dni przekazuje sprawę do właściwego sądu rejonoego. Skarga podlega opłacie w wysokości 50 zł. Opłata może zostać uiszczona przez naklejenie znaków opłaty sądowej lub dokonanie przelewu na konto sądu.

Prawo do korzystania ze wspólnego mieszkania po rozwodzie

Witam. Chciałabym otrzymać pisemną odpowiedź w następującej sprawie. Moja córka złożyła pozew o rozwód bez orzekania winy pomimo, że wina jest po stronie zięcia, gdyż pije. Moja córka odziedziczyła mieszkanie kwaterunkowe po moich rodzicach. Była tam zameldowana jeszcze przed ślubem. Po zawarciu związku małżeńskiego, zięć zamieszkał tam z nią, jednak nigdy nie był zameldowany. W czasie trwania małżeństwa wykupili to mieszkanie, a potem je sprzedali i przenieśli się do nowych bloków w TBS. Ja byłam partycypantem i dokonałam wpłaty partycypacji w wysokości 60.000,00 zł. Na żadnym dokumencie najmu lokalu nie figuruje mój zięć. Mało tego, nigdy nie był tam zameldowany. Głównym lokatorem jest moja córka, która jest tam zameldowana razem z moją wnuczką. W związku z tym chciałabym wiedzieć, czy zięć ma jakieś prawa do tego lokalu i czy córka będzie musiał go spłacić.

Jeśli umowa najmu z Towarzystwem Budownictwa Społecznego podpisana jest wyłącznie przez Pani córkę to zięć nie posiada i nie będzie posiadał po rozwodzie tytułu prawnego do zamieszkiwania w tym lokalu. Mężowi Pani córki przysługuje wyłącznie prawo do korzystania z lokalu w celach zaspokajania potrzeb rodziny. Prawo to jednak przysługuje wyłącznie przez okres trwania małżeństwa i wygaśnie po rozwodzie.  Zgodnie bowiem z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym jeżeli prawo do mieszkania przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny. Zasadę powyższą stosuje się odpowiednio do przedmiotów urządzenia domowego. Kwota partycypacji którą Pani wpłacił na mieszkanie stanowi majątek osobisty Pani córki. Zgodnie bowiem z prawem rodzinnym do majątku osobistego każdego z małżonków należą przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, chyba że spadkodawca lub darczyńca inaczej postanowił. Ponieważ wpłacona przez Panią kwota stanowi darowiznę na rzecz córki, stanowi ona jej majątek osobisty i tym samym nie podlega podziałowi po rozwodzie.

Prawo do wspólnego zamieszkiwania w przedmiotowym mieszkaniu przysługiwałoby po rozwodzie mężowi Pani córki gdyby był on współnajemcą tego lokalu. Wtedy Sąd mógłby podczas sprawy rozwodowej zdecydować jedynie o sposobie korzystania z tego mieszkania. Zgodnie bowiem z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym jeżeli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka także o sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka. Na zgodny wniosek stron sąd może w wyroku orzekającym rozwód orzec również o podziale wspólnego mieszkania albo o przyznaniu mieszkania jednemu z małżonków, jeżeli drugi małżonek wyraża zgodę na jego opuszczenie bez dostarczenia lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego, o ile podział bądź jego przyznanie jednemu z małżonków są możliwe.

Zasady sporządzania spisu inwentarza

W listopadzie 2018 r. zmarł mój ojciec. Nadużywał alkoholu i nie posiadał żadnego majątku. Zdarzyło się kiedyś, że ktoś użył jego dokumentów i zakupił telefon komórkowy i sprzęt audio na kredyt. Pomimo, że sprawa była ewidentna, podpisy różniły się na pierwszy rzut oka, sprawa została umorzona. Po śmierci ojca, w grudniu 2018 łącznie z mamą i dwiema siostrami złożyliśmy w biurze notarialnym oświadczenie o przejęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza, o czym poinformowałem wierzycieli. Ani sąd, ani wierzyciele ani my nie wystąpiliśmy o spis inwentarza, którego de facto nie było. Bank, w który został wzięty kredyt na zakup sprzętu mimo wszystko dopomina się od spadkobierców spłaty zadłużenia. Jak powinniśmy zachować się teraz wobec banku.

Ponieważ przyjęła Pani wraz z siostrą oraz mamą spadek z dobrodziejstwem inwentarza kolejnym krokiem powinno być zrobienie wykazu inwentarza lub spisu inwentarza. Wykaz inwentarza sporządzany jest przez notariusza. Następnie wykaz inwentarza składny jest w sądzie spadku lub w sądzie w którego okręgu znajduje się miejsce zamieszkania spadkobiercy. W przypadku złożenia wykazu inwentarza w sądzie miejsca zamieszkania spadkobiercy, wykaz ten przekazywany jest niezwłocznie do sądu ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy, czyli do sądu spadku.

Oprócz możliwości sporządzenia wykazu inwentarza prawo spadkowe daje również prawo sporządzenia spisu inwentarza. Postanowienie o sporządzeniu spisu inwentarza wydawane jest przez sąd ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy na wniosek tego, kto uprawdopodobni, że jest spadkobiercą, uprawnionym do zachowku lub zapisobiercą, albo wykonawcy testamentu, tymczasowego przedstawiciela lub wierzyciela mającego pisemny dowód należności przeciwko spadkodawcy. W przypadku gdy wniosek o sporządzenie spisu inwentarza złożony jest przez wierzyciela sąd spadku może wydać postanowienie o spisie inwentarza dopiero po wysłuchaniu spadkobiercy.

Sporządzenie spisu inwentarza można również zlecić bezpośrednio komornikowi który byłby właściwy do wykonania postanowienia sądu spadku o sporządzeniu spisu inwentarza. Podobnie jak w przypadku wniosku składanego do sądu, wniosek do komornika może być złożony przez tego kto uprawdopodobni, że jest spadkobiercą, uprawnionym do zachowku lub zapisobiercą, albo wykonawcy testamentu, tymczasowego przedstawiciela lub wierzyciela mającego pisemny dowód należności przeciwko spadkodawcy. O przystąpieniu do sporządzenia spisu inwentarza komornik informuje sąd spadku który następnie wydaje postanowienie o sporządzeniu spisu inwentarza bądź też odrzuca lub oddala wniosek. W przypadku odrzucenia lub oddalenia wniosku o sporządzenie spisu inwentarza sporządzony przez komornika spis ma takie same skutki jak wykaz inwentarza.

Podział majątku nabytego przed zawarciem związku małżeńskiego

Witam. Mam pytanie. Przed ślubem kupiliśmy auto w sumie wyszło 7500 z czego wtedy moja dziewczyna dołożyła 1/5 czyli 1500 zł. Po miesiącu od kupna samochodu gdzie ona dołożyła 1500 zł wzięliśmy ślub. Teraz bierzemy rozwód (jak to w życiu czasami bywa) Mam pytanie bo ona chce abym jej oddał te 1500 zł wartości którą wtedy dała. Czy ma prawo żądać tych pieniędzy skoro również korzystała z tego samochodu? Czasu trochę upłynęło samochód stracił na wartości. Należy jej się coś? A jak tak to nadal te 1500 zł czy po prostu wartość teraz samochodu i z tego dla niej 1/5 należności. Jak to ma się do siebie? Straszy mnie jakąś sprawą w tym kierunku. Chcę prosić o poradę ponieważ nie wiem co robić i jak się kierować. Ma prawo żądać tych pieniędzy? Jeśli tak to ile ? Tyle co dołożyła czy 1/5 wartości samochodu teraz (który spadł na cenie)?

Obowiązek zwrotu wpłaconej przez byłą żonę kwoty na zakupiony samochód, uzależniony jest od faktu, czy wolą i zamiarem żony było przekazanie tej kwoty tytułem darowizny czy też była to pożyczka. Fakt, że byliście Państwo zaręczeni i lada dzień mieliście brać ślub, przemawia za tym aby uznać przekazaną kwotę za darowizną a nie pożyczkę. Wynika to bowiem z ustalonych w naszym kraju zwyczajów. Zgodnie zaś z kodeksem cywilnym oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje. Natomiast w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu.

Z opisanej przez Pana sprawy wynika, że przekazana kwota 1500 zł była darowizną i przez to nie podlega zwrotowi. Zgodnie bowiem z kodeksem cywilnym przez umowę darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swego majątku. Co prawda istnieje możliwość odwołania darowizny już wydanej, jednak może to nastąpić wyłącznie w przypadku gdy obdarowany dopuścił się względem darczyńcy rażącej niewdzięczności. Zgodnie zaś z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 16 marca 2016 r. (I ACa 1027/15)  za rażącą niewdzięczność w rozumieniu art. 898 § 1 k.c. uznać można tylko takie zachowanie obdarowanego, polegające na działaniu lub zaniechaniu (nieczynieniu) skierowane bezpośrednio lub nawet pośrednio przeciwko darczyńcy, które, oceniając rzecz rozsądnie, musi być uznane za wysoce niewłaściwe i krzywdzące darczyńcę. Wchodzi tutaj w grę przede wszystkim popełnienie przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub czci albo przeciwko majątkowi darczyńcy czy naruszenie przez obdarowanego spoczywających na nim obowiązków wynikających ze stosunków osobistych łączących go z darczyńcą oraz obowiązku wdzięczności

Prawo do lokalu współmałżonka po zawarciu związku małżeńskiego

Witam, mam problem dotyczący mieszkania wybudowanego przez spółdzielnię ze środków Krajowego Funduszu Mieszkaniowego. Sytuacja wygląda następująco. Moja narzeczona posiada spółdzielcze lokatorskie prawo w mieszkaniu wybudowanym przez spółdzielnię ze środków Krajowego Funduszu Mieszkaniowego. Z dostępnych ustaw dowiedziałem się, że w przypadku takich mieszkań nie można przekształcić prawa w spółdzielcze własnościowe (ust. z dn. 02.04.2009 art. 15e pkt 2). Ponadto art. 15e pkt 1 mówi, że spółdzielcze lokatorskie prawo może być ustanowione na rzecz osób, o których mowa w art. 30 zmienianej ustawy. Artykuł ten mówi o warunkach, które musi spełnić osoba obejmująca lokal. W tymże artykule znajduje się także informacja, że co 2 lata należy składać deklarację dotyczącą dochodów oraz informować o uzyskaniu tytułów prawnych do innych lokali. Ja jestem właścicielem mieszkania stanowiącego odrębną własność (w innej miejscowości – to chyba ma znaczenie, czytając przepisy ustawy…). W przyszłym roku zamierzamy się pobrać, a w związku z tym nasuwają się pytania dotyczące mieszkania narzeczonej. Czy osoba posiadająca opisane powyżej prawo do lokalu (w tym wypadku moja narzeczona) musi być w nim zameldowana? Czy wychodząc za mąż automatycznie nabywa prawo do lokalu, który obecnie jest mój i musi to zgłaszać do swojej spółdzielni? Z góry dziękuję i pozdrawiam.

Obowiązek meldunkowy w Polsce nie jest związany z nabyciem prawa do lokalu lecz z faktem czy dana osoba faktycznie przebywa w danym lokalu. Samo nabycie prawa do lokalu mieszkalnego nie powoduje powstania obowiązku do zameldowania w nim. Obowiązek zameldowania w danym miejscu powstaje wyłącznie w przypadku faktycznego przebywania  w danym miejscu przez okres 30 dni. Zgodnie z ustawą o ewidencji ludności obywatel polski przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązany zameldować się w miejscu pobytu stałego lub czasowego najpóźniej w 30 dniu licząc od dnia przybycia do tego miejsca. W tym samym czasie można mieć dwa miejsca zameldowania, jednak tylko jedno miejsce zameldowania może być na stałe, drugie miejsce zameldowania musi być na pobyt czasowy.

Zawarcie związku małżeńskiego nie spowoduje powstania tytułu prawnego do mieszkania będącego własnością Pana narzeczonej. Majątek ten w dalszym ciągu będzie należał do Pana partnerki i będzie stanowił jej majątek osobisty. Zgodnie bowiem z prawem rodzinnym do majątku osobistego każdego z małżonków należą przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności majątkowej. Jednak z chwilą zawarcia małżeństwa nabędzie Pan prawo do korzystania z mieszkania swojej narzeczonej. Powyższe uprawnienie gwarantuje Panu kodeks rodzinny i opiekuńczy zgodnie z którym jeżeli prawo do mieszkania przysługuje jednemu małżonkowi, drugi małżonek jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny. Powyższą zasadę stosuje się odpowiednio do przedmiotów urządzenia domowego.

Odpowiedzialność karna za podrobienie pełnomocnictwa

Do kancelarii notarialnej złożyłam wszystkie wymagane dokumenty w celu kupna mieszkania. Po 10 dniach doszło do podpisania aktu notarialnego. Do tego czasu wszystko bez zastrzeżeń. Po 2 dniach bank przelał na konto sprzedającego kwotę kredytu za kupione mieszkanie. Po 12 dniach udałam się odebrać mieszkanie i wówczas dowiedziałam się od notariusza u którego podpisywaliśmy akt notarialny kupna mieszkania, ze pełnomocnictwo osoby sprzedającej było fałszywe. Notariusz nie poczuwa się do odpowiedzialności. Uważa bowiem , ze nie ma obowiązku sprawdzania dokumentów , które zostają mu dostarczane do sporządzania aktów notarialnych. Dodatkowo notariusz nie złożył wniosku o założenie księgi wieczystej w określonym terminie. Co zrobić z taka sytuacja? Czy jest z tego jakieś wyjście? Ja zostałam z niespłaconym kredytem i bez mieszkania.

Niestety notariusz przy dokonywaniu czynności notarialnych nie ma obowiązku badania prawdziwości złożonych dokumentów, jeśli nie budzą one żadnych wątpliwości Zgodnie z ustawą z dnia 14 lutego 1991 r. prawo o notariacie, przy dokonywaniu czynności notarialnych notariusz jest obowiązany czuwać nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta może powodować skutki prawne. Ponadto notariusz jest obowiązany udzielać stronom niezbędnych wyjaśnień dotyczących dokonywanej czynności notarialnej. Jednakże wśród obowiązków notariusza brak jest obowiązku badania legalności dostarczonych przez strony dokumentów, jeśli swoim wyglądem nie powinny one budzić ze strony notariusza żadnych podejrzeń.

Osobą która jest odpowiedzialna za doprowadzenie Pani do niekorzystnego rozporządzenia mieniem jest osoba sprzedająca mieszkanie. Dlatego w zaistniałej sytuacji powinna Pani jak najszybciej złożyć na prokuraturę zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa oraz podrobienia dokumentów. Oszustwo oraz podrobienie dokumentów są bardzo poważnymi przestępstwami za które grozi surowa odpowiedzialność karna. Zgodnie z kodeksem karnym kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Natomiast osoba która w celu użycia za autentyczny podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W związku z powyższym powinna Pani jak najszybciej zgłosić się na prokuraturę.

Odpowiedzialność za nielegalny pobór energii elektrycznej

Zakład energetyczny przy wymianie licznika w 2018 roku (i po badaniu w laboratorium) stwierdził iż były manipulacje i obciążył mnie karą za nielegalny pobór energii elektrycznej. Nie zawierałam umowy z elektrownią. Dom otrzymałam w spadku po rodzicach w 2015 roku. Poprzedni licznik (ten za który zostałam obciążona karą) był instalowany w 1999 roku. Zakład energetyczny podał mi w pismach, że od 1999 roku, to ja jestem odbiorcą energii elektrycznej. Najprawdopodobniej rodzice podali mnie jako odbiorcę. Działo się to bez mojej wiedzy. Zakład energetyczny twierdzi  iż umowa na dostawę energii zawarta ze mną istniała i zaginęła w archiwum. Według nich ponieważ energia elektryczna była dostarczana, a rachunki były opłacane to ja odpowiadam za urządzenia pomiarowe (licznik) i wzywają mnie do zapłaty kary.  Czy ich roszczenia mają podstawy prawne skoro nigdy nie podpisałam umowy na dostawę energii elektrycznej? Dodam iż do 2015 r. nie byłam właścicielką domu i jako taka nie mogłam podpisać umowy na dostawę energii elektrycznej.

Zakład energetyczny ma prawo obciążyć odbiorcę dodatkowymi opłatami za nielegalny pobór energii elektrycznej. Zakład energetyczny oprócz możliwości nałożenia dodatkowych sankcji finansowych ma również prawo do żądania odszkodowania na zasadach ogólnych. Natomiast jeśli pobór paliw lub energii nastąpił bez zawarcia umowy, zakład energetyczny może pobrać dodatkową opłatę od osób które nielegalnie pobierają energie elektryczną. Jedyną okolicznością która wyłącza odpowiedzialność zakładu energetycznego jest sytuacja w której do nielegalnego poboru energii elektrycznej doszło z wyłącznej winy osoby trzeciej. za którą odbiorca nie ponosi odpowiedzialności.

Oprócz odpowiedzialności finansowej z tytułu nielegalnego poboru energii elektrycznej sprawcy grozi również odpowiedzialność karna. Zgodnie bowiem z art. 278 § 1 i § 5 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny kradzież energii traktowana jest jako przestępstwo przeciwko mieniu, które zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Pani odpowiedzialność finansowa oraz karna jest zatem uzależniona od tego czy wiedziała Pani o nielegalnym poborze energii elektrycznej oraz czy była Pani w odbiorcą w świetle ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne. Zgodnie z ustawą odbiorcą jest każdy kto otrzymuje lub pobiera paliwa lub energię na podstawie umowy z przedsiębiorstwem energetycznym.  W związku z powyższym nie może być Pani traktowana jako odbiorca, skoro nie podpisała Pani żadnej umowy. Dodatkowo nie ponosi Pani również winy tego, że nielegalnego poboru dopuściły się inne osoby. Dlatego nie jest Pani zobowiązana do tego by ponosić koszty naliczone przez zakład energetyczny.